close

Informacja dotycząca plików cookies
Informujemy, że używamy informacji zapisanych na urządzeniach końcowych użytkowników przy pomocy plików cookies, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Korzystanie z naszego serwisu internetowego oznacza, że użytkownik wyraża zgodę na ich zapisywanie.

Rumunia 2017

Wycieczki krajowe i zagraniczne oraz relacje z ich przebiegu

Re: Rumunia 2017

Postautor: Luca dodano: 07 wrz 2017, 14:42

Szubi pisze:i nie będzie mi Niemiec pluł w twarz, nawet na GS1200 :whip: ;p ;) :cwaniak:

Prawda jest taka, że jedna ekipa na GS, naprawdę bardzo mi zaimponowała.


Eee no po oponkach widać, że wcale gorszy nie byłeś :)
Awatar użytkownika
Luca
Klubowicz
 
Posty: 4622
Rejestracja: 25 mar 2008, 09:30
Lokalizacja: KIELCE okolice
Motocykl: był Jinlun 250 jest XVS 1100
Płeć: mężczyzna

Re: Rumunia 2017

Postautor: Zorro254 dodano: 08 wrz 2017, 18:40

Byłem w tamtym roku było super, super widoki polecam wszystkim
Zorro254
Forumowicz
 
Posty: 1
Rejestracja: 08 wrz 2017, 18:37
Motocykl: ROMET DIVISION 250
Płeć: mężczyzna

Re: Rumunia 2017

Postautor: Szubi dodano: 26 lis 2017, 17:35

coraz szybciej słońce zachodzi, ciemno się robi, na moto już tyle godzin się nie spędza, może pokuszę się o relację z Rumunii, może ktoś to nawet przeczyta.

Pytanie podstawowe - czy wyświetla się zdjęcie na dole? a jeśli nie, to jak można wstawić zdjęcie, aby wszyscy je widzieli?


Obrazek
Największe szczęście w świecie, na końskim i motocyklowym siedzi grzbiecie . . .
Awatar użytkownika
Szubi
Klubowicz
 
Posty: 2243
Rejestracja: 08 sie 2011, 18:28
Lokalizacja: Oborniki
Motocykl: Vader-Honda Varadero
Płeć: mężczyzna
Wiek: 45

Re: Rumunia 2017

Postautor: Morph dodano: 26 lis 2017, 17:49

Mnie się wyświetla
Nie jeździj szybciej niż Twój anioł stróż potrafi latać
Obrazek
Klaustrofobia to lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami. Na przykład , gdy idę do monopolowego boję się, że będzie zamknięty.
Awatar użytkownika
Morph
Klubowicz
 
Posty: 1486
Rejestracja: 18 maja 2013, 17:39
Lokalizacja: Podbeskidzie
Motocykl: Romet R250 / Honda CBF600s
Płeć: mężczyzna
Wiek: 49

Re: Rumunia 2017

Postautor: zdzichu125 dodano: 26 lis 2017, 17:57

Wyświetla się.
Awatar użytkownika
zdzichu125
Forumowicz
 
Posty: 386
Rejestracja: 27 mar 2014, 22:08
Lokalizacja: Kraków
Motocykl: K750, BMW R1150RT
Płeć: mężczyzna

Re: Rumunia 2017

Postautor: Szubi dodano: 26 lis 2017, 18:33

Ok to będę pisał
Największe szczęście w świecie, na końskim i motocyklowym siedzi grzbiecie . . .
Awatar użytkownika
Szubi
Klubowicz
 
Posty: 2243
Rejestracja: 08 sie 2011, 18:28
Lokalizacja: Oborniki
Motocykl: Vader-Honda Varadero
Płeć: mężczyzna
Wiek: 45

Re: Rumunia 2017

Postautor: Morph dodano: 26 lis 2017, 18:41

Już się nie wyświetla _bezradny
Nie jeździj szybciej niż Twój anioł stróż potrafi latać
Obrazek
Klaustrofobia to lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami. Na przykład , gdy idę do monopolowego boję się, że będzie zamknięty.
Awatar użytkownika
Morph
Klubowicz
 
Posty: 1486
Rejestracja: 18 maja 2013, 17:39
Lokalizacja: Podbeskidzie
Motocykl: Romet R250 / Honda CBF600s
Płeć: mężczyzna
Wiek: 49

Re: Rumunia 2017

Postautor: waludi dodano: 26 lis 2017, 19:14

u mnie też zdjęć nie widać
Awatar użytkownika
waludi
Klubowicz
 
Posty: 1212
Rejestracja: 01 sty 2014, 15:38
Lokalizacja: Zabrze, Pradła w Jurze
Motocykl: romet r150, honda shadow VT600
Płeć: mężczyzna
Wiek: 58

Re: Rumunia 2017

Postautor: Hawk1985 dodano: 26 lis 2017, 20:10

Nie sprawdziłem zdjęcia źródła pliku, ale obstawiam że to google.
Google jest zje*ane jeśli chodzi o umieszczanie zdjęć na forum, więc jeśli chcesz pisać relacje i wplatać w nią zdjęcia to zrezygnuj z google.

Jeśli chodzi o umieszczenie obrazków na forum to polecam IMGUR, jeśli samo przeglądanie zdjęć to wtedy Zdjęcia Google są dobre.

Wytapatalkowano
Jawa 50 -> ... -> KSL 125 -> Honda XL650V -> Suzuki DL650 -> Suzuki XF650 -> Suzuki DL650 -> Gilera Fuoco 500
Awatar użytkownika
Hawk1985
Kandydat
 
Posty: 1411
Rejestracja: 27 wrz 2014, 14:07
Lokalizacja: Jaworzno
Motocykl: Gilera Fuoco 500
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35

Re: Rumunia 2017

Postautor: Szubi dodano: 19 gru 2019, 18:03

no to może w końcu uda się coś naskrobać o wyprawie rumuńskiej ;p Uczestników wycieczki proszę o ewentualne sprostowania, poprawki lub dopiski :czytaj:

Wszytko zrodziło się z marzenia o przygodzie. Relacje innych z podróży po Rumunii też zrobiły swoje. Zapadła decyzja - w 2017 jadę :)

Dzień pierwszy 11-08-2017
no to ruszamy :bike05: Start z Obornik - cel na dziś dotrzeć do Benego na zlot w Złotej Dolinie. Niestety start się trochę opóźnił. Dość późno wyjechałem. Za Poznaniem zaczął padać deszcz. Hmmm trudno _bezradny Trzeba się zatrzymać i ubrać w przeciwdeszczówkę. Dalej było już tylko gorzej. W takiej ulewie nigdy wcześniej nie jechałem. Lało niemiłosiernie. Doszedł do tego bardzo silny, porywisty wiatr, że ledwo mogłem utrzymać motocykl. Jak dodatkowo pioruny, błyskawice zaczęły na mnie polować, postanowiłem zjechać na parking i wyłączyć komórkę. Może ona tak je ściąga że walą prawie we mnie. Ubrany jak płetwonurek, nie rozłożyłem do końca bocznej nóżki i za chwilę motocykl z całym rynsztunkiem ............... jebut na bok :( Nieźle się zaczyna ta wyprawa, nie ma co. Nie byłem wstanie postawić moto z rynsztunkiem do pionu. Trzeba było zdjąć bagaże, rwanie i moto stoi. Przytroczyłem z powrotem bagaże i lecę dalej. W Lesznie spotykam Biedronę i Kubusia którzy też do Benia. Jest już ciemno i dalej leje jak z cebra. Krótka narada co robimy? Jedziemy do Karoliny która mieszka w okolicach Leszna. Na skutek nawałnicy u niej brak prądu. Dzień kończy się kameralnym wieczorem przy świecach i Martini :piwa: Przy okazji zostawiam u Karoliny połowę mojego bagażu. Chyba to reguła że na pierwszą wyprawę wszystkiego bierze się za dużo. Koszulka, bielizna, skarpetki na każdy dzień, żywność, gorące kubki, jakby w Rumunii nie było sklepów z żywnością ;)

Dzień drugi 12-08-2019
Rzeczy trochę przeschły. Ruszamy skoro świt, bo do Benego daleko a chcemy załapać się na objazdówkę po Czechach. Na szczęście pogoda się poprawiła.
Bez większych przygód docieramy na miejsce. Jedziemy na objazdówkę. Mepa poprowadził fajnymi krętymi drogami, które dały przedsmak tras na T w Rumunii. Jak już chciałby tam być i śmigać po winklach. Tradycyjnie w Czechach zaliczamy zamek oraz zakupy piwa w Kauflandzie :piwo:
Może od razu w tym miejscu, muszę się przyznać, że zarówno u Benego na zlocie jak i później w Rumunii byłem trochę "obok" :oops: :lanie: :whip: Głowę miałem w chmurach :swir: Chciałbym bardzo przeprosić za to zachowanie, ale wiedząc z czego to wynikało, mam nadzieję że mi wybaczyliście .:pliz: :pliz: :pliz:

Dzień trzeci 13-08-2017
Zabieramy się z Włóczęgą Selmena. Włócząc się cały dzień docieramy w okolice Zakopanego, do pensjonatu "U Hanusi". Obiadek i spać. Jutro dzida na Rumunię. Arszenik coś tam mruczy, że może z nami by się zabrał. Będzie większa ekipa - super. Musi skoczyć tylko do Krakowa po rzeczy i spotykamy się już w Rumunii.

Dzień czwarty 14-08-2017
Ruszamy z samego rana. Kierunek Rumunia :D Bez planów, bez zarezerwowanych noclegów, na spontan. Lecimy na navi off-line którą polecił mi znajomy motocyklista który na niejednej wyprawie już był. No niestety w naszym przypadku navi prowadziła nas dość dziwnymi drogami, np. w pewnym momencie drogę przecięła nam rzeka i tylko promem można było się przeprawić. Nie mamy ichniej waluty (chyba było to na Węgrzech) i lecimy inną drogą. W końcu docieramy do Rumunii. Na granicy wymieniamy walutę. Google maps pokazuje (chyba, nie pamiętam dokładnie ok.50km) do Sapanty. Cały czas prosto. Bateria siada to, wyłączam navi, bo jak prosta droga to prosto. Niestety przegapiłem że w pewnym momencie główna droga skręca w lewo a ja dalej dzida prosto. Ujechaliśmy tak chyba z 60km. Sprawdzamy na mapie. :lanie: Trzeba się cofnąć te 60km :whip: Wszyscy są już zmęczeni całodzienną drogą a tu taki zonk. Jeszcze Arszenik który później od nas wyjechał z Krakowa zdążył już zwiedzić Wesoły Cmentarz i pyta gdzie my? Wieczorem w końcu docieramy na miejsce. Zmęczenie daje znać o sobie. Aby udobruchać towarzystwo lecę z Arszenikiem po piwo do sklepu. Co ciekawe na półkach w sklepie stoi polski sok Tymbark. Wracamy na moto jadąc przez nieoświetloną miejscowość. Nagle w świetle reflektorów pojawia się stado owiec na całą szerokość drogi. POCZUŁEM TO - JESTEM W RUMUNII :*

jak czasu starczy - cdn. :nuda:
Największe szczęście w świecie, na końskim i motocyklowym siedzi grzbiecie . . .
Awatar użytkownika
Szubi
Klubowicz
 
Posty: 2243
Rejestracja: 08 sie 2011, 18:28
Lokalizacja: Oborniki
Motocykl: Vader-Honda Varadero
Płeć: mężczyzna
Wiek: 45

PoprzedniaNastępna

Wróć do Podróże

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość