close

Informacja dotycząca plików cookies
Informujemy, że używamy informacji zapisanych na urządzeniach końcowych użytkowników przy pomocy plików cookies, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Korzystanie z naszego serwisu internetowego oznacza, że użytkownik wyraża zgodę na ich zapisywanie.

Bałkany 28.04-05.05.18

Wycieczki krajowe i zagraniczne oraz relacje z ich przebiegu

Re: Bałkany 28.04-05.05.18

Postautor: Deamiens dodano: 05 maja 2018, 18:07

Szybkie podsumowanie ;)
Start sobotnim porankiem, powrót piątkowym wieczorem, czyli siedem dni przygody ;) Przejechałem ? kilometrów, zatankowałem (o ile nie zgubiłem żadnego paragonu) 230,25 litra zielonej 95`tki. Większych awarii brak, z mniejszych padł prędkościomierz/drogomierz oraz przednia lampa (akurat lampa to cecha DL`i z tego co czytałem, zwłaszcza że to już drugi raz u mnie). No i tylna opona się skończyła, ale miała prawo - ostre hamowanie przed zakrętem, wyjście pełnym ogniem, i tak pewnie kilkaset razy... dziennie :D "Zaliczone" kraje - Słowacja, Węgry, Słowenia, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Serbia, Rumunia. Obyło się bez zacieśniania więzi ze służbami mundurowymi i wspierania obcych budżetów (chyba że jakaś pamiątkowa fotka przyjdzie, Jacor coś tam wspominał że niby fotki z tyłu mogłem mieć robione...) Pogoda udała się niemal idealnie, w Słowenii na wieczór złapał nas szybki grad, pod Sarajewem kilka minut drobnego deszczyku, a tak słońce cały czas.
Węgry:
Budapeszt - niestety tylko przelotem, ale kiedyś zapewne wybiorę się tam na dzień-dwa, pozwiedzać na spokojnie, bo warto.
Balaton - cóż... Nigdy nie zrozumiem fascynacji jeziorami ;)
Granica Rumuńsko-Węgierska - tragedia. Może złe przejście trafiłem, ale o ile na każdej innej obsługa była na bieżąco, to tu straciłem pół godziny. Na słońcu, przy 29 stopniach widniejących na termometrze...
Słowenia:
Ogólnie, tu zacząłem czuć klimat wyjazdu ;) Góry, wszędzie góry, ośnieżone szczyty, i wszędzie zakręty.
Przełęcz Vršič - trasa za krótka :D No i zakręty z czegoś w stylu kostki zamiast asfaltu. Ale było warto ;)
Chorwacja:
Węzeł drogowy w okolicy Rijeki - mieli rozmach :D Kilkanaście kilometrów "ślimaków" w tunelach pod górami albo puszczonych mostami.
Magistrala Adriatycka od Rijeki do Zadaru - idealna :D Widoki, zakręty, nawierzchnia, masa motocykli... Właściwie mógłbym ją przejechać 20 razy w tę i tamtą, i wrócić zadowolony do domu.
Zadar - sam nie wiem... Efektu WOW jak dla mnie nie ma, ale przy okazji można zobaczyć.
Sveti Jure - tu już efekt WOW jest ;) Choć mijanie się z czymkolwiek szerszym od drugiego motocykla stanowi pewną atrakcję... Prawy kufer przerysowany o barierkę, trzy razy :D
Restauracja gdzieś - leniwa atmosfera, uczucie zawieszenia w czasie "kiedyś", taki widok naprzeciwko: https://lh3.googleusercontent.com/v0v0C ... 94-h895-no - brakowało mi tylko mariachi ;) Choć muzyka w tym klimacie się sączyła z głośników.
Bośnia i Hercegowina:
Medjugorie - skoro było po drodze, to zajechaliśmy. Ot, żeby się przekonać, że więcej nie ma po co ;)
Mostar - warto zobaczyć... wczesnym rankiem, gdy da się coś zobaczyć :D Tłum i ścisk tego nie ułatwiał. Jak dla mnie, do ponownego zobaczenia w przyszłości. Najlepiej przed 7 rano ;)
Sarajewo - kolejne miejsce, któremu warto poświęcić co najmniej dzień. Wciąż postapokaliptyczny klimat przypomina, że apokalipsa była całkiem niedawno...
Czarnogóra:
Przejechaliśmy tylko kawałek północą, ale ogólnie syf. Śmieci porozrzucane wszędzie, na wysypiskach po prostu je palą... Pierwsze wrażenie po prostu złe. Będę musiał się kiedyś przekonać, czy nie zmienię zdania.
Serbia:
Przede wszystkim - albo dobrze trafialiśmy, albo po prostu tanio. Obiad na hmmm... "rynku" około 6 euro (na dwóch), z czego 2 euro kapitalistyczna Cola (znaczy, dwie). Albo 660 dinarów na dwóch, z czego Cola po 100 :D Hotel, całkiem porządny, 17 euro za jedynkę. Burek na ciepło, całkiem pożywny, podany z uśmiechem - po 100 dinarów. No i wyraźnie widać wpływy muzułmańskie.
Stari Ras - cóż... na liście UNESCO na pewno bez powodu się nie znalazł. Ale fundamenty wystające lekko z ziemi... Jak dla mnie, bez szału. Ale gdybym nie zobaczył, to bym żałował ;)
Zamek Golubac - będzie całkiem fajny. Jak go odrestaurują, bo obecnie jest zamknięty dla zwiedzających :D

Urlop po prostu genialny jak dla mnie. Najeździłem się, naoglądałem, na Bałkany wrócę, choć na pewno na dłużej. Może nawet już we wrześniu się uda. Albo za rok, co za różnica. Przydatne rzeczy - czołówka o ile nie planujemy wyłącznie hoteli ;) Interkomy też się przydały, prawdopodobnie dzięki niemu zaoszczędziłem sporo waluty. Gdyby Jacor nie krzyczał, że wyprzedziłem policję, dałbym im wieeele powodów do radości :D PRAWIE wszędzie da się płacić euro, nawet jeśli po kursie wybitnie turystycznym. Jedynie w spożywczakach w Sarajewie nie było ani terminali płatniczych, ani chęci przytulenia paru groszy ekstra. No i euro mieć warto, raz trafiliśmy na stację benzynową gdzie po tankowaniu się okazało, że "only casch". I wcale nie była zabita dechami...
Drogi? Wspaniałe. No, może nie jeśli chodzi o nawierzchnię, tu jest różnie. Ale dłuższych prostych odcinków to za wiele nie ma ;) Choć z drugiej strony trzeba wybierać - albo podziwiamy okolicę, albo mieścimy się w drodze ;) W miastach miałem wrażenie trochę wolnej amerykanki. Linie na drogach mocno powycierane, ale sprawdzało się "aby do przodu i w nic nie trafić". Ze znajomością angielskiego, nawet w sektorze usług, jest... różnie. Ale dla chcącego nic trudnego, migowy albo kartka papieru i rysujemy :D
Mają też takie fajne pieczywo, najprawdopodobniej było to somun jak teraz szukam. Dostaliśmy w hostelu w Sarajewie, i w paru innych miejscach.
Fotki: https://photos.app.goo.gl/Rn22DCB2xJTcW43m1
Awatar użytkownika
Deamiens
Forumowicz
 
Posty: 1196
Rejestracja: 20 cze 2010, 20:47
Lokalizacja: Lublin
Motocykl: DR800, DL1000
Tel. kom.: 696082016
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30

Re: Bałkany 28.04-05.05.18

Postautor: Mist dodano: 05 maja 2018, 18:26

Piękna wyprawa, piękne zdjęcia. Szacun i :oklasky:
mist
"nie jest błędem zrobić błąd, błędem jest trwanie w błędzie"
Awatar użytkownika
Mist
Klubowicz
 
Posty: 696
Rejestracja: 20 gru 2015, 17:03
Lokalizacja: Katowice
Motocykl: Junak M12, FLSTCI
Tel. kom.: 726230066
Płeć: mężczyzna
Wiek: 64

Re: Bałkany 28.04-05.05.18

Postautor: jacor dodano: 05 maja 2018, 19:44

Ostatnia prosta pokonana (600km)jestem od 17 w domu.Jak zimno w tej Polsce!!Acha przejechałem przez wyjazd 4530 km.
Awatar użytkownika
jacor
Klubowicz
 
Posty: 1048
Rejestracja: 10 cze 2013, 14:30
Lokalizacja: Augustów
Motocykl: Versys650
Płeć: mężczyzna
Komunikator: GG-1158940

Re: Bałkany 28.04-05.05.18

Postautor: dziadek zbyszek dodano: 05 maja 2018, 20:21

Jesteście nie do podrobienia :oklasky:
Im bardziej jesteś przekonany że masz niezawodne terenowe auto, tym dalej pójdziesz po traktor
Awatar użytkownika
dziadek zbyszek
Klubowicz
 
Posty: 1169
Rejestracja: 16 sty 2013, 17:01
Lokalizacja: Poznań powiat wieś
Motocykl: R150, GL500, XV750 Virago,
Tel. kom.: 698282838
Płeć: mężczyzna
Wiek: 66

Re: Bałkany 28.04-05.05.18

Postautor: jacek.rc dodano: 05 maja 2018, 20:31

Zawsze mówiłem ,wyjazdy są spoko ,ale najlepsze jest ,że jest gdzie wracać :D . Wy już część swoich kilometrów wyjechaliście , przed nami ... jeszcze otwarta karta ,ważne że wróciliście cało :oklasky: . Przygoda zaczyna się od tysiąca od domku :motor: .
Show Must Go On
Awatar użytkownika
jacek.rc
Forumowicz
 
Posty: 1763
Rejestracja: 16 sie 2012, 22:36
Lokalizacja: Wodzisław Śląski
Motocykl: KSL ,Cruiser ,VT-750
Płeć: mężczyzna

Re: Bałkany 28.04-05.05.18

Postautor: Jack dodano: 06 maja 2018, 08:57

Gratuluję udanej przygody :oklasky:
Romet Kadet 50 -> Romet Mińsk 125 -> Romet Soft 125 -> Romet R 250 -> Yamaha FJ 1200
Awatar użytkownika
Jack
Klubowicz
 
Posty: 1872
Rejestracja: 15 cze 2012, 23:34
Lokalizacja: Podbeskidzie
Motocykl: Yamaha FJ 1200
Płeć: mężczyzna
Wiek: 51

Re: Bałkany 28.04-05.05.18

Postautor: Szubi dodano: 06 maja 2018, 10:20

Fajna wyprawa :)
Największe szczęście w świecie, na końskim i motocyklowym siedzi grzbiecie . . .
Awatar użytkownika
Szubi
Klubowicz
 
Posty: 2183
Rejestracja: 08 sie 2011, 18:28
Lokalizacja: Oborniki
Motocykl: Vader-Honda Varadero
Płeć: mężczyzna
Wiek: 45

Re: Bałkany 28.04-05.05.18

Postautor: Luca dodano: 07 maja 2018, 14:57

Pogoda Wam dopisała to widoczków do podziwiania nie zabrakło. :)
Super, że się wszystko udało, będzie co wspominać.
Awatar użytkownika
Luca
Klubowicz
 
Posty: 4584
Rejestracja: 25 mar 2008, 09:30
Lokalizacja: KIELCE okolice
Motocykl: był Jinlun 250 jest XVS 1100
Płeć: mężczyzna

Re: Bałkany 28.04-05.05.18

Postautor: jacor dodano: 07 maja 2018, 17:33

Awatar użytkownika
jacor
Klubowicz
 
Posty: 1048
Rejestracja: 10 cze 2013, 14:30
Lokalizacja: Augustów
Motocykl: Versys650
Płeć: mężczyzna
Komunikator: GG-1158940

Poprzednia

Wróć do Podróże

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość