close

Informacja dotycząca plików cookies
Informujemy, że używamy informacji zapisanych na urządzeniach końcowych użytkowników przy pomocy plików cookies, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Korzystanie z naszego serwisu internetowego oznacza, że użytkownik wyraża zgodę na ich zapisywanie.

Docieranie silnika

Motocykle 125ccm, Lifan LF-250, Jinlun 250, Jinlun 150, Challenger 200, Zipp, Cruiser 250, inne...
moderatorzy: Luca, beniamin82

Docieranie silnika

Postautor: Largo dodano: 15 sie 2008, 20:11

Jak wiecie za dwa miesiące kupuję nowego Rometa i chciałbym wiedzieć jak go dotrzeć, aby w przyszłości chodził jak najlepiej i jak najdłużej. Do tej pory spotykałem się jedynie z opiniami mówiącymi, że należy jeździć powoli i nie żyłować silnika. Ostatnio natknąłem się na ten temat:
http://forum.motocyklistow.pl/JAK-DOCIE ... 40287.html
oraz ten artykuł:
http://www.mototuneusa.com/break_in_secrets.htm
Mówią one o tym, aby na początku docisnąć silnik i wyciągnąć z niego to co tylko się da. Podobno zapewnia to szczelność silnika i pozwala osiągać więcej niż w przypadku standardowego docierania jakie często polecane jest przez instrukcje i producentów.
Miałem zamiar wymieniać często olej i jeździć na różnych obrotach (nie monotonnie i w ciąż na jednym biegu), ale nie planowałem wyciskać maksymalnych obrotów, tylko tak około 60-70%. teraz jestem w kropce :roll:
Co sądzicie o tym ekstremalnym docieraniu?
Ostatnio zmieniony 15 sie 2008, 20:29 przez Largo, łącznie zmieniany 1 raz
Largo
 

Docieranie silnika

Postautor: Largo dodano: 15 sie 2008, 20:28

Po części odpowiem sobie sam, bo doczytałem troszkę dalej ;p Luca też się wypowiedział w temacie. Ciekawe, czy nie zmienił zdania od tego czasu. jak sądzę to pewnie nie, bo przecież jego moto chodzi bez większych problemów i osiągi tez ma dobre.
Wypowiedź inżyniera z polski pracującego w stanach, gdzie projektuje silniki(podobno):

"A teraz odpowiedź na twoje pytanie: Jezus, Maria, Józef!n Zdejmij noge z gazu
kiedy docierasz! I to natychmiast. Aleś mnie Waszmość przestraszył. Docierać na
pełnym gazie.... Na gazie można docierać, owszem, ale tylko nalepkę na piwie, i
to polskim bo amerykańskie nie ma oktanów.

Na tym właśnie polega docieranie, że robi się to delikatnie. Gdybyś mógł od
razu jeździć pełnym gazem, to nie byłoby docierania, tylko normalna jazda, i
nie byłoby wymogu w instrukcji że należy docierać. Czasami docierać nie trzeba
bo dociera się w fabryce, a czasami docierać nie trzeba bo tak się projektuje
że nic nie jest w stanie motoru zajeździć - ale design którego nie trzeba od
samego początku docierać (nawet w fabryce) jest z reguły o dupę rozbić. Dobre w
kosiarce gdzie ci nie zależy czy ma 6 koni czy 5.

Więc dlaczego się dociera? Jakby to wytłumaczyć...

1) Aby uzyskać jak najlepsze parametry, chciałbyś mieć jak najmniejsze luzy
między np. tłokiem i cylindrem. I powiedzmy WIESZ, że 0.02mm luzu lub mniej
daje największą moc. Jednak kiedy masz 0.01mm luzu, możesz zatrzeć silnik bo
tłok rozszeża się szybciej niż cylinder. Niestety tolerancja w produkcji wynosi
+/- 0.01mm. Aby było bezpiecznie, powinieneś więc zaprojektować tłok z luzem
nominalnym 0.03mm, aby w razie gdy zrobią trochę za mały (wciąż w granicach
tolerancji) to będzie te 0.02mm i nie będzie niebezpieczeństwa zatarcia.
Niestety gdy zrobią trochę za duży (też w granicach tolerancji) to wyjdzie
0.03mm +0.01 = 0.04mm luzu i moc silnika już nie będzie tak dobra jak mogła być.
Więc jeśli wiesz, że w wyniku obróbki powierzchnia zawsze jest "szorska", ma
rowki i bruzdy po narzędziach, dlatego na samym początku szybko się zużywa,
zaprojektujesz tłok na 0.02mm luzu +/-0.01. No i kiedy część tłoków wyjdzie że
ma 0.01mm luzu, ale ty każesz by na początku obchodzić się z maszyną
delikatnie, to w krótkim czasie luz powiększy się do około 0.02mm i już można
będzie dawać gaz do dechy. Jak cała powierzchnia jest już płaska, dotarta, to
ona już nie będzie się szybko zużywała. Innymi słowy, aby uzyskać jak najlepsze
parametry, zakładasz że część elementów gdy nowe, będzie niebezpiecznie blisko
zatarcia ale przy delikatnej eksploatacji szybko "dotrą się".

2) Chropowatość powierzchni, a w związku z tym współczynnik tarcia jest inny
dla nowych "szorstkich" części. To podnosi temperaturę, a nawet może prowadzić
do tzw. microwelding, czyli części tam gdzie mają wysokie nie ścięte jeszcze
mikrowierzchołki po obróbce, tracą warstwę filmu olejowego i dochodzi do tzw.
microwelding. Czyli części na skutek tarcia zespawują się ze sobą w
niewielkich, mikroskopijnych obszarach, a mikrosekundy później zrywają
te "spawy". Prowadzi to do powstawania szorstkich powierzchni. Chcesz tego
uniknąć, więc nie chcesz obciążać tych części za bardzo, dopóki te wierzchołki
ładnie się nie dotrą i części nie zaczynają przylegać do siebie ładnymi, dużymi
powierzchniami. A ściślej - nie zaczną przylegać. Nie zaczną, ba cieniutka
warstwa filmu olejowego między nimi nie pozwoli na ich kontakt.
Zdziwił byś się, ale gdy obciążysz za mocno nawet łożysko kulkowe, to kulki
przerywają film olejowy i przyspawują się do bieżni łożyska. Oczywiście
natychmiast ten spaw rwą i przyspawują się w innym miejscu i tak na okrągło. Po
pewnym czasie takie łożysko wygląda jak shit. To nie ma nic wspólnego z
docieraniem - ale ilustruje co się może dziać gdy przzeciążysz elementy, gdy
przerwiesz film olejowy.

Można by od razu robić silnik z elementów co mają odpowiednie rozmiary,
odpowiednią chropowatość, ale to wszystko kosztuje. Szlifownaie jest 5 razy
droższe od toczenia, a honowanie 3 razy droższe od szlifowania. Itd, itd.

Stosuje się coraz lepsze technologie, coraz lepsze coating/pokrycia które
pozwalają ograniczyć czas docierania, ale nigdy nie wyjdziesz źle na tym, że
potraktujesz swoją maszynę na początku delikatnie i zmienisz szybciutko olej na
początku. Te wszystki "wierzchołki" z nowych części pływają teraz w oleju i
pięknie niszczą inne części. Filtr wszystkiego nie wychwyci."

Czekam na Wasze opinie :czapa:
Largo
 

Docieranie silnika

Postautor: Duszek dodano: 15 sie 2008, 21:10

oooo ??
a mnie Pan Mąż powiedział, że na docieraniu niemogę więcej jak 70 wyciągać _bezradny
Awatar użytkownika
Duszek
Klubowicz
 
Posty: 343
Rejestracja: 13 sie 2008, 10:35
Lokalizacja: Kraków
Motocykl: Zipp-Romet-Bandit-Sztormiak
Tel. kom.: 501603480
Płeć: kobieta
Wiek: 37

Docieranie silnika

Postautor: Largo dodano: 16 sie 2008, 12:02

Ja chyba zrobię tak, że będę jeździł na różnych biegach, ale bez maksymalnych obrotów. Jednak inżynier powinien wiedzieć co robi i faktycznie docieranie po coś musi być :] Częste wymiany oleju powinny pomóc dobrze dotrzeć silnik. Muszę się tylko rozejrzeć za dobrym olejem mineralnym do motocykla z mokrym sprzęgłem o wartościach 10w40 bo nie wiem czemu Motul nie ma takiego oleju _bezradny
Largo
 

Docieranie silnika

Postautor: Largo dodano: 17 sie 2008, 14:09

Syntetyki takie znalazłem:

http://beniomotor.pl/produkt.html?id=1128

Obrazek

Co prawda najtańszy ten olej nie jest, ale wymiany nie robi się co drugi dzień, czy co 500km. A właśnie, co ile należy robić wymianę po dotarciu silnika?
Largo
 

Docieranie silnika

Postautor: mpkostkas dodano: 17 sie 2008, 15:20

U mnie w instrukcji pisze że co 2000 tys. kilometrów :motor:
Awatar użytkownika
mpkostkas
Forumowicz
 
Posty: 29
Rejestracja: 13 sie 2008, 15:24
Lokalizacja: Ko?min wlkp.
Motocykl: R250
Tel. kom.: 600896163
Płeć: mężczyzna
Wiek: 59

Docieranie silnika

Postautor: Largo dodano: 17 sie 2008, 16:03

To w sumie dość często... Tym bardziej jeśli się zrobi w trakcie jednej wyprawy 3-5 tysięcy :D Jakiś mały filtr oleju by się przydał... Na dobrym oleju można te wymiany trochę odwlec, ale też bez przesady. Może jednak ktoś coś kiedyś wymyśli _bezradny
Largo
 

Docieranie silnika

Postautor: Shipp dodano: 18 sie 2008, 01:14

Skoro o docieraniu mowa... Jest wiele teorii naukowych, wyjaśniających jak docierac silnik. Jedne mają większy sens inne są bzdeciarskie. Ponieważ docierałem w życiu kilka silników, mam swój wyrobiony i sprawdzony sposób:
1. jeździc normalnie, ale wolniej niż zazwyczaj i uważac żeby nie złapac wysokiej temperatury silnika.
2. zwiększyc częstotliwośc wymiany oleju w silniku, ogólnie mówiąc 2 pierwsze wymiany zrobic po mniej więcej połowie nominalnego przebiegu.
3. unikac nagłych i dużych przeciążeń silnika.
To powinno wystarczyc na to, żeby silnik został dobrzez dotarty i służył dłuuugie lata bezawaryjnie.
Shipp
Forumowicz
 
Posty: 1345
Rejestracja: 25 mar 2008, 09:42
Motocykl: .

Docieranie silnika

Postautor: Largo dodano: 19 sie 2008, 20:15

Wszytko fajnie, ale zapytam jeszcze o ten olej. Macie pomysł, dlaczego Motul nie robi minerala 10w40? Nie bardzo mogę zrozumieć :/ Jaki inny zastępczy olej polecacie? Chodzi oczywiście o olej motocyklowy do mokrych sprzęgieł, mineralny, 10w40, dobrej jakości i jeszcze niedrogi poproszę ;p ;p ;p
Largo
 

Docieranie silnika

Postautor: mpkostkas dodano: 19 sie 2008, 22:06

Olej Castrol Power1 GPS 4T 10W-40 Ja leje taki i jestem zadowolony castrol poleca ten olej do julina
Awatar użytkownika
mpkostkas
Forumowicz
 
Posty: 29
Rejestracja: 13 sie 2008, 15:24
Lokalizacja: Ko?min wlkp.
Motocykl: R250
Tel. kom.: 600896163
Płeć: mężczyzna
Wiek: 59

Następna

Wróć do Wszystko na temat...



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości