close

Informacja dotycząca plików cookies
Informujemy, że używamy informacji zapisanych na urządzeniach końcowych użytkowników przy pomocy plików cookies, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Korzystanie z naszego serwisu internetowego oznacza, że użytkownik wyraża zgodę na ich zapisywanie.

Kawasaki EL 250 i 35KM

Motocykle 125ccm, Lifan LF-250, Jinlun 250, Jinlun 150, Challenger 200, Zipp, Cruiser 250, inne...
moderatorzy: Luca, beniamin82

Kawasaki EL 250 i 35KM

Postautor: daro dodano: 24 paź 2008, 20:35

Wał kardana to rzeczywiście idealne rozwiązanie.Jednak jak się okazuje to niby bezproblemowe i bez obsługowe rozwiązanie potrafi nawalić.Znajomy miał kiedyś Yamahę Virago 1100 i jak się okazało wał kardana poleciał!A jeśli chodzi o łańcuchy to te DIDa są już ponoć dużo gorszej jakości niż przedtem.Kiedyś DID to była marka.Teraz okazuję się są lepsze łańcuchy.W każdym bądz razie DIDa już tak nie polecają jak kiedyś.
Jeśli chodzi o przebiegi do remontu to kiedyś coś słyszałem,że te mniejsze pojemności japońskiej produkcji mają rzędu 50 tys.km.Dlatego,że mniejsze silniki są mocniej katowane.Aby jezdzić nimi w miarę "normalną" prędkością trzeba cały czas jezdzić prawie maksymalną prędkością obrotową silnika.Jeśli ktoś ma V 1000 ccm to prędkości rzędu 100-120 km/h na ostatnim biegu są dla tego motocykla jeszcze delikatnym "pyrkaniem".Widziałem opinie żeby nie katować silnika V maksymalnymi obrotami bo na dużo dłużej starczy.Coś w tym pewnie jest...
Awatar użytkownika
daro
Forumowicz
 
Posty: 472
Rejestracja: 27 kwie 2008, 23:45
Lokalizacja: Izabelin k/Wawy
Motocykl: prawie Yamaha Virago 250:)
Płeć: mężczyzna
Wiek: 43

Kawasaki EL 250 i 35KM

Postautor: Largo dodano: 25 paź 2008, 00:47

Skoro nie DID to co? Jestem przed wymianą łańcucha, bo na zlot chce jechać na czymś bardziej pewnym niż "chinczunsonk" :D
Largo
 

Kawasaki EL 250 i 35KM

Postautor: daro dodano: 25 paź 2008, 02:10

A co to jest 10 tys.km? Na japońcach robią 10x tyle i jeżdżą dalej.Łańcucha się nie skraca bo ma policzoną i dopasowana do zębatek ilość ogniw.Wiele wypadków motocyklowych(i to śmiertelnych)było właśnie dlatego,bo ktoś w ramach oszczędności skrócił sobie łańcuch.Kombinowanie aby wstawić silnik od japońca do chinola??Również bardzo zły pomysł bo motocykle z większymi mocami mają dopasowane do odpowiednich obciążeń ramy,hamulce i t.p.Zdarzały się już przypadki pęknięcia ramy w chińskich moto(Greedo).
Awatar użytkownika
daro
Forumowicz
 
Posty: 472
Rejestracja: 27 kwie 2008, 23:45
Lokalizacja: Izabelin k/Wawy
Motocykl: prawie Yamaha Virago 250:)
Płeć: mężczyzna
Wiek: 43

Kawasaki EL 250 i 35KM

Postautor: abu dodano: 25 paź 2008, 14:08

Nie w moto ale w skuterze o ile dobrze pamiętam.
Awatar użytkownika
abu
Sympatyk
 
Posty: 507
Rejestracja: 25 mar 2008, 09:48
Lokalizacja: Orzysz
Motocykl: HONDA CRF 250L
Wiek: 49

Kawasaki EL 250 i 35KM

Postautor: dorplas dodano: 26 paź 2008, 20:19

darekdoc pisze:A jeśli chodzi o łańcuchy to te DIDa są już ponoć dużo gorszej jakości niż przedtem.Kiedyś DID to była marka.Teraz okazuję się są lepsze łańcuchy.W każdym bądz razie DIDa już tak nie polecają jak kiedyś.


tak, może i pogorszyły się ale i cena też spadła, a za dobrego oryginała to i duża kasa,
lepszy DID troszkę pogorszonej jakości niż oryginalne zakładane w Chińczykach
----------------------------------------------------------------------------------
Myśl Za Dużo! a stworzysz problem, którego wcześniej nie było!
Awatar użytkownika
dorplas
Zarząd KCM
 
Posty: 1517
Rejestracja: 28 wrz 2008, 17:35
Lokalizacja: Chojnice GCH .....
Motocykl: NIGHTHAWK 750S
Płeć: mężczyzna
Komunikator: GG 827772
Wiek: 40

Kawasaki EL 250 i 35KM

Postautor: daro dodano: 26 paź 2008, 22:12

O tych w Chińczykach to wez nawet mi nic nie mów.7 tysiów i po łańcuchu.Nowe zębatki i lepszy łańcuch(nawetDID)się kłania.Następny sezon rozpocznę na nowym,dobrym łańcuchu i nowych,lepszych zębatkach.Nie ma wyjścia.Oszczędności chińczyków potrafią czasem wyjść bokiem.
Awatar użytkownika
daro
Forumowicz
 
Posty: 472
Rejestracja: 27 kwie 2008, 23:45
Lokalizacja: Izabelin k/Wawy
Motocykl: prawie Yamaha Virago 250:)
Płeć: mężczyzna
Wiek: 43

Kawasaki EL 250 i 35KM

Postautor: Luca dodano: 27 paź 2008, 13:24

darekdoc pisze:A co to jest 10 tys.km? Na japońcach robią 10x tyle i jeżdżą dalej.

No nie przesadzaj 100tyś na jednym łańcuchu to chyba jeszcze nikomu się nie udało. Słyszałem o rekordowych przebiegach 70tyś na jednym łańcuchu ale przy użyciu automatycznego smarowania łańcucha olejem.
Przecietnie markowe japońskie łańcuchy wytrzymują 25-30 tyś.
Mój chiński ma przejechane 22tyś i ma się jeszcze całkiem dobrze i powinien jeszcze kolejny sezon oblatać.
Tak jak Cjt7 napisał, że stary wyciagnięty łańcuch wytrzymał mu całą wyprawę bez naciągania, gdy wcześniej musiał co chwila naciagać. Moim zdaniem zawdzięcza to regularnemu smarowaniu olejem przekładniowym a nie tym, że chiński łańcuch nagle polepszył swoje właściwości.
Z tego co obserwuje to większość waszych problemów z chińskimi łańcuchami związana jest z nieprawidłowym smarowaniem i zbyt mocnym naciąganiem.
Chińskie łańcuchy są jakosciowo słabsze od np DIDa, czy RK ale przy odpowiedniej opiece sporo można na nich pojeździć.
Awatar użytkownika
Luca
Klubowicz
 
Posty: 4597
Rejestracja: 25 mar 2008, 09:30
Lokalizacja: KIELCE okolice
Motocykl: był Jinlun 250 jest XVS 1100
Płeć: mężczyzna

Kawasaki EL 250 i 35KM

Postautor: Luca dodano: 27 paź 2008, 13:30

darekdoc pisze:O tych w Chińczykach to wez nawet mi nic nie mów.7 tysiów i po łańcuchu.Nowe zębatki i lepszy łańcuch(nawetDID)się kłania.Następny sezon rozpocznę na nowym,dobrym łańcuchu i nowych,lepszych zębatkach.Nie ma wyjścia.Oszczędności chińczyków potrafią czasem wyjść bokiem.

A powiedz z ręką na sercu, czy co 500km czyściłeś łańcuch i smarowałeś olejem a przy każdym naciaganiu pozostawiałeś conajmniej 2,5cm luzu?

Natomiast co do nowych lepszych zębatek to te chińskie są bardzo dobrej jakości.
Z tyłu wymieniałem zębatkę na mniejszą, japońską i wyciera się szybciej niż ta oryginalna. Po 8tyś śladów zużycia prawie nie było a na tej japońskiej po takim samym przebiegu dało się już wyczuć podtarcie na zebach.
Przednia oryginalna chińska nadal dzielnie walczy.
Awatar użytkownika
Luca
Klubowicz
 
Posty: 4597
Rejestracja: 25 mar 2008, 09:30
Lokalizacja: KIELCE okolice
Motocykl: był Jinlun 250 jest XVS 1100
Płeć: mężczyzna

Kawasaki EL 250 i 35KM

Postautor: daro dodano: 28 paź 2008, 17:33

No dobra,to powiem tak.W instrukcji mam napisane,że smarowanie co 1000 km.I nic więcej.Żadnych informacji jak to zrobić,czym i t.d.Mam być mądrzejszy od instrukcji i smarować co 500 km? Lefthandemu to chyba nawet kazali co 300!To smarowanie łańcucha powoli zamienia się w obłęd.Jeżeli mi na przeglądzie serwisowym nasmarowali a mimo to rozciągał mi się jak guma od majtek to chyba o czymś świadczy."Zwolnił"to tempo rozciągania jak w lokalnym serwisie rowerowym zaopatrzyłem się w taki olej w sprayu do łańcuchów rowerowych.Mam 7000 i już prawie po łańcuchu.Jakbym pryskał tym specyfikiem to może do 15 tys.km. by dożył.
Ale za to z tymi zębatkami to mnie trochę pocieszyłeś.Może rzeczywiście nie trzeba będzie ich zmieniać co oznacza mniejsze koszta.Trzeba ocenić zużycie zębów.
Awatar użytkownika
daro
Forumowicz
 
Posty: 472
Rejestracja: 27 kwie 2008, 23:45
Lokalizacja: Izabelin k/Wawy
Motocykl: prawie Yamaha Virago 250:)
Płeć: mężczyzna
Wiek: 43

Kawasaki EL 250 i 35KM

Postautor: Largo dodano: 28 paź 2008, 19:04

Tylko jeśli łańcuch zmieniasz to zębatki też, bo Ci potną nowy łańcuch - szkoda kasy wtedy...
no chyba, że kupisz jakiś tani, to możesz spróbować jak będzie. Ja póki co spróbuje pojeździć na tym "chinczunsonku" i zobaczymy jak będzie. Kąpiel olejowa co 500km i może trochę pojeżdżę na nim :D
Largo
 

PoprzedniaNastępna

Wróć do Wszystko na temat...

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość