close

Informacja dotycząca plików cookies
Informujemy, że używamy informacji zapisanych na urządzeniach końcowych użytkowników przy pomocy plików cookies, w celu dostosowania naszego serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Korzystanie z naszego serwisu internetowego oznacza, że użytkownik wyraża zgodę na ich zapisywanie.

Toskania 2020

Wycieczki krajowe i zagraniczne oraz relacje z ich przebiegu

Re: Toskania 2020

Postautor: krysz dodano: 23 sie 2020, 13:09

Dzień 7. 11.07.2020

Po dwóch dniach na moto, kiedy to ubrany jak miejscowy skuterzysta opaliłem się za całe lato, postanawiam tego dnia odpuścić sobie jazdę. Skóra na nogach i rękach czerwona, muszę dać jej się podgoić... Ewentualnie też poczyszczę cruisera, bo jeszcze nosi ślady po austriackim deszczu. No i najwyższy czas skosztować miejscowego jadła. Mam ochotę na pizzę.
Najbliższą okolicę mam już obcykaną idę więc do baru.
Obrazek
Ten najbliższy otwierają dopiero o 13:00
Obrazek
więc walę do następnego. W środku kilka osób popija wino. Zamawiam pizzę... niestety dziś nie robią, pracownik od pizzy ma wolne, przecież jest sobota... no żesz kurczę. W tył zwrot, nie to nie...
Trzeci bar na ulicy w kierunku Sienny ciasny wewnątrz i zapchany dziadkami. Każdy z nich z kieliszkiem w ręku, kilku na chodniku przy stoliku. Za ciasno.
Idę dalej w stronę miasta, pustki, wsio pozamykane.
Obrazek
Obrazek
Po dwóch może trzech kilometrach zawracam, do 13:00 wytrzymam. Zjem u Al Tocco. Po powrocie do La Verbeny przebieram się i schodzę do moto. Tym razem kawę wypiję w garażu. Fabio (mój gospodarz) siedzi jeszcze w rejestracji (bo tak to całymi dniami przebywa w garażu, gdzie ma pralnię), gotuję więc wodę na gazówce, mimo, że na ścianie wisi tabliczka z zakazem palenia ognia. Panuje tu przyjemny chłód, nie śpieszę się więc, popijam kawę, czyszczę Keewaya, łyk kawy, naciągam łańcuch...
Obrazek
Bez pośpiechu, mam tu stół i krzesła, można by i winko otworzyć, brakuje tylko kompana :)
O trzynastej kończę prace serwisowe, kąpiel i z buta ruszam do al Tocco. Gości nie za wiele, zajmuję stolik na tarasie, u kelnerki zamawiam kieliszek wina i pastę czyli spaghetti. Dlaczego nie pizza? Bo nie ma dziś w menu! Wina może pięćdziesiątka, dobieram karafkę 0,5l.
Obrazek
Po pół godzinie jest i obiad, trochę to trwało, ale to są Włochy, jest sobota. Już zdążyłem przywyknąć do ich mentalności. W sklepie osiedlowym, gdzie robię zakupy, sprzedawczyni z każdą klientką musi sobie pogadać. Te co stoją następne w kolejce nie protestują, bo za chwilę po podejściu do kasy też sobie poplotkują. Odstępy (jak i maseczki) obowiązują, więc z daleka nie krzyczą, za to muszą się wygadać, kiedy już dobiją do kasy. Mnie niby się nie śpieszy, ale... żebym jeszcze coś rozumiał, może też bym sobie poplotkował :)
Nie jestem smakoszem spaghetti, zjedzona we Włoszech też tego nie zmieniła. Makaron (jak dla mnie) za twardy, sos i mięso ujdzie.
Obrazek
Jeszcze ryzykuję i zamawiam deser...ciut za słodki.
Obrazek
No cóż, czasami bywa i tak, że nie trafimy w menu.
Pozostała część dnia mija na szwędaniu się "po-opłotkach"
Obrazek
a później leniuchowaniu w łóżku przed telewizorem :)
Obrazek
Na jutro jest plan; wycieczka na północ od Sieny, rejon Chianti, słynący ze wspaniałych win.
"Nieważne jaki masz motocykl, ważne gdzie nim byłeś"
http://chomikuj.pl/krysz2/Podr*c3*b3*c5 ... uiser*27em
Awatar użytkownika
krysz
Klubowicz
 
Posty: 1254
Rejestracja: 21 cze 2011, 21:52
Lokalizacja: Łosice
Motocykl: Blackster 250, Monkey 125
Tel. kom.: 602433923
Płeć: mężczyzna

Re: Toskania 2020

Postautor: dziadek zbyszek dodano: 23 sie 2020, 14:06

kryszu ja czytam z wielką uwagą ten temat od samego początku i jak mawia DaJan : SZACUN :) nie komentowałem do tej pory by nie zaśmiecać.Ale jeżeli Ty napisałeś że nie lubisz makaronu Al dente to mnie upewniłeś że nie jestem samotnym profanatorem włoskich dań gotując makaron do miękkości :D
A tak szczerze, zdjęcie tych tłustych gąsek w ogrodzie to walory przyrody włoskiej Cię zainspirowały? Czy podświadomie karta polskich dań? :rotfl:
Im bardziej jesteś przekonany że masz niezawodne terenowe auto, tym dalej pójdziesz po traktor
Awatar użytkownika
dziadek zbyszek
Klubowicz
 
Posty: 1422
Rejestracja: 16 sty 2013, 17:01
Lokalizacja: Poznań powiat wieś
Motocykl: R-150, Soft Chopper2 :)
Tel. kom.: 698282838
Płeć: mężczyzna
Wiek: 67

Re: Toskania 2020

Postautor: krysz dodano: 24 sie 2020, 11:47

Widzisz Dziadku, co chodzi o żarełko to zawsze byłem patriotą, schabowego czy kluski zwane kopytkami okraszone skwarkami żadne potrawy świata nie przebiją :) . Mięsa z gęsi a nawet kaczki nie lubię, niestety :) bo podobno zdrowe.
"Nieważne jaki masz motocykl, ważne gdzie nim byłeś"
http://chomikuj.pl/krysz2/Podr*c3*b3*c5 ... uiser*27em
Awatar użytkownika
krysz
Klubowicz
 
Posty: 1254
Rejestracja: 21 cze 2011, 21:52
Lokalizacja: Łosice
Motocykl: Blackster 250, Monkey 125
Tel. kom.: 602433923
Płeć: mężczyzna

Re: Toskania 2020

Postautor: dziadek zbyszek dodano: 24 sie 2020, 19:15

krysz pisze:Widzisz Dziadku, co chodzi o żarełko to zawsze byłem patriotą, schabowego czy kluski zwane kopytkami okraszone skwarkami żadne potrawy świata nie przebiją :) . Mięsa z gęsi a nawet kaczki nie lubię, niestety :) bo podobno zdrowe.

Trudno ;) A gąski wyglądają smakowicie, jak nasze :)
Im bardziej jesteś przekonany że masz niezawodne terenowe auto, tym dalej pójdziesz po traktor
Awatar użytkownika
dziadek zbyszek
Klubowicz
 
Posty: 1422
Rejestracja: 16 sty 2013, 17:01
Lokalizacja: Poznań powiat wieś
Motocykl: R-150, Soft Chopper2 :)
Tel. kom.: 698282838
Płeć: mężczyzna
Wiek: 67

Re: Toskania 2020

Postautor: krysz dodano: 25 sie 2020, 18:17

Dzień 8 12.07.2020
No to jedziemy do Chianti, a może na Chianti... jak zwał tak zwał, w każdym razie celem jest zabytkowe miasto Greve in Chianti.
Starość albo lenistwo każe mi ominąć Sienę autostradą, czyli znów lecę na północ w kierunku Florencji. Po ok. 30 km odbijam w prawo, no i od razu robi się radośnie :) Drogi wąskie, kręte, asfalt dobrej jakości, miejscowości jak z historycznych filmów, czasami tylko sygnalizacja psuje ten klimat
Obrazek
Obrazek
Dziś jadę w spodniach z długimi nogawkami i polarze, chronię się od słońca, ale zaczyna być niekomfortowo, za ciepło.

Nie musiałem już pisać, że wyjechałem bez kawy i posiłku. Rozglądam się zatem za jakąś fajną miejscówką, żeby spokojnie zjeść śniadanie.
Z daleka widzę stary kościółek, może jak pierwszego dnia w Pienzy, w jego cieniu wypiję kawę. Zajeżdżam, ale niestety z tyłu krząta się jakiś jegomość, chociaż kościół wygląda na nieużytkowany. Udaję turystę (właściwie to nim jestem :) ), robię kilka zdjęć, po czym jadę dalej.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
A robi się coraz cieplej, zaczynam się pocić, a na motocyklu to niedopuszczalne.
Włochy to nie Rumunia, po obu stronach albo teren prywatny albo niesprzyjający rozbiciu biwaku. Rumunia to co innego; wystarczy zjechać nad rzeczkę i... już :)
I tak jadę rozglądając się co by wyczaić ten skrawek zieleni do chwilowej adopcji... Myślami wracam do wspomnianej Rumunii czy Grecji, które to kraje także mnie urzekły. Latka lecą, pesel już na bogato, a chciałoby się i jeszcze, i znów tam pojechać. I tu wrócić, bo Włochy też skradły moje serducho...
I kiedy tak sobie rozmyślam akurat po prawej mignęła mi spora posesja wyglądająca na opuszczoną. Zawracam, nie ma bramy, nawet łańcucha, no to sru na skraj pod drzewa, żeby z drogi nie być widocznym. Dość spory budynek jest, a raczej był przydrożnym barem dla podróżnych, aktualnie zamknięty, pewnie wirus go pokonał.
Obrazek
Ściągam spodnie, pod spodem przezornie ubrałem krótkie spodenki, żeby nawet w razie czego, w mieście bez krępacji się przebrać.
Na dróżce rozstawiam kuchenkę i wyciągam, a jakże konserwę rybną :)
Obrazek
Jest kawa, jest śniadanie, jest cień, do Greve niedaleko.
"Nieważne jaki masz motocykl, ważne gdzie nim byłeś"
http://chomikuj.pl/krysz2/Podr*c3*b3*c5 ... uiser*27em
Awatar użytkownika
krysz
Klubowicz
 
Posty: 1254
Rejestracja: 21 cze 2011, 21:52
Lokalizacja: Łosice
Motocykl: Blackster 250, Monkey 125
Tel. kom.: 602433923
Płeć: mężczyzna

Re: Toskania 2020

Postautor: jacek.rc dodano: 01 wrz 2020, 09:30

Wczoraj oglądałem program o okolicach Wezuwiusza i powiedzieli w nim ,że rosną tam charakterystyczne drzewa "sosny parasolowate" . Tak ,że to co słyszałem kiedyś i tu napisałem ,to raczej nie było o tych drzewach . Swoją drogą tak mnie naszło czy by się nie przyjęła przed domem :swir: ,może z następnej wycieczki przywiozę nasionko :D .
Show Must Go On
Awatar użytkownika
jacek.rc
Forumowicz
 
Posty: 1844
Rejestracja: 16 sie 2012, 22:36
Lokalizacja: Wodzisław Śląski
Motocykl: KSL ,Cruiser ,VT-750,ADV -250
Płeć: mężczyzna

Re: Toskania 2020

Postautor: Luca dodano: 11 wrz 2020, 20:16

A c.d.n. kiedy będzie?
Smaka na jednośladowe podróżowanie narobiłeś i tyle :nuda:
Awatar użytkownika
Luca
Klubowicz
 
Posty: 4639
Rejestracja: 25 mar 2008, 09:30
Lokalizacja: KIELCE okolice
Motocykl: był Jinlun 250 jest XVS 1100
Płeć: mężczyzna

Re: Toskania 2020

Postautor: krysz dodano: 12 wrz 2020, 16:37

Luca, proszę o cierpliwość :) Korzystam z ładnej pogody, więc kiedy nie pracuję to jeżdżę lub "grzebię" w garażu. No i ta "nowa zabawka" trochę mnie pochłonęła... Dziś może chociaż krótki, nieobrobiony filmik z trasy SS13 Tarvisio - Udine. Droga jak droga, ale te widoki... Niestety YT przetwarzając zepsuło jakość
https://www.youtube.com/watch?v=WXnBKqWsZMw
"Nieważne jaki masz motocykl, ważne gdzie nim byłeś"
http://chomikuj.pl/krysz2/Podr*c3*b3*c5 ... uiser*27em
Awatar użytkownika
krysz
Klubowicz
 
Posty: 1254
Rejestracja: 21 cze 2011, 21:52
Lokalizacja: Łosice
Motocykl: Blackster 250, Monkey 125
Tel. kom.: 602433923
Płeć: mężczyzna

Re: Toskania 2020

Postautor: paweljunkers dodano: 12 wrz 2020, 19:10

I tak nieźle :-) A widoki miodzio :P
Awatar użytkownika
paweljunkers
Forumowicz
 
Posty: 717
Rejestracja: 01 cze 2015, 22:57
Lokalizacja: kutno
Motocykl: Honda vt 600
Tel. kom.: 733162500
Płeć: mężczyzna
Wiek: 51

Re: Toskania 2020

Postautor: krysz dodano: 16 wrz 2020, 20:45

Dzień 9 13.07.2020
Do celu niedaleko, przejeżdżam przez stare wioski... korci, żeby stanąć, obejrzeć z bliska, dotknąć wiekowych murów... Ale cóż, czas mam ograniczony.
Obrazek
Wjeżdżam do Greve i od razu trafiam na duży, dwupoziomowy parking. Ten drugi poziom znajduje się pod ziemią. Cruiserka ustawiam na górnym, są wolne miejsca, parking niepłatny.
Obrazek
Kiedy już odchodzę zauważam, że na skraju są wyznaczone stanowiska dla jednośladów. Przestawiam więc moto na właściwe mu miejsce :)
Włoskie zabytkowe miasteczka mają zwartą zabudowę, dlatego nie są duże, rozciągnięte, a co za tym idzie nie trzeba robić pieszo wiele kilometrów. To nie tak, że nie lubię chodzić, bo lubię, ale wolę gdzieś na szlakach z dala od betonu. W mieście to co innego; spiekota, bezwietrznie, tłok... Najbardziej pieką mnie stopy, spalone słońcem przez dwa dni na motocyklu, w sandałach,
Obrazek
dlatego po szybkim obejrzeniu okolic parkingu po kilkuset metrach wchodzę na centralny plac w kształcie trójkąta.
Obrazek
Obrazek
Plac w Greve in Chianti z posągami lokalnych wybitnych postaci (tak się domyślam) stojących w pełnym słońcu (nie chodzi mi o tego bez głowy z fifkiem :D ), wokół okalają krużganki lub zadaszone ogródki piwno-winne. I to właśnie nimi cały czas się przemieszczam, chroniąc się od słońca.
Oczywiście zaglądam do sklepików, mini muzeów, kościółków czy galerii.
Zacząłem, a jakże od piwniczki z winami, gdzie zakupiłem 5 szt. z "dolnej półki", a i tak zapłaciłem od 8,5 do 10 euro za sztukę. Najdroższe były w cenie ponad 140e za wino 0,7 litra. Na te popatrzyłem sobie tylko :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Kiedy już uznałem, że zobaczyłem dostatecznie dużo wolno kieruję się w stronę parkingu, na którym czeka na mnie mój osiołek. Od czasu przygody za Wenecją jest niezawodny i posłuszny jak baranek :) I ekonomiczny, co mnie cieszy, bo paliwo po 1,35- 1,40e.

Drogę powrotną wybieram bezpośrednią do Sieny. I to jest strzał w dziesiątkę... prawdziwa mekka dla motocyklistów, których jest tu pełno. Pędzą w obie strony, spore ich grupy okupują lodziarnie i przydrożne bary. W m. Panzano in Chianti jest odpust, i pełno jednośladów po obu stronach drogi.
Obrazek
Droga o oznaczeniu SR222 mija szybko, zbyt szybko, bo jedzie się cudownie. Robię więc dwa postoje, po to żeby zrobić kilka fotek i nacieszyć oczy krajobrazem, na którym po wierzchołki wzniesień ciągną się gaje oliwne i winnice.
Obrazek
Obrazek
Z każdym dniem pewniej się tu czuję, zaczynam "czuć" ten kraj. Już wiem, gdzie Polak powinien robić zakupy, żeby nie przepłacać dwukrotnie. Jak jeździć, żeby młodzież na skuterkach mnie nie "objeżdżała".
Niestety, jutro ostatni mój dzień na zwiedzanie Toskanii, i ten dzień celowo zostawiłem na Sienę. Mam dokładną turystyczną mapę, którą pierwszego dnia w La Verdena dostałem od Fabia.
Obrazek
Wieczorem zatem siedzę nad mapą, popijam winko i planuję kierunek zwiedzania. No i rano muszę podjechać do marketu na zakupy, bo zostały mi już tylko trzy czy cztery konserwy rybne. Nie wiem, kiedy mnie to dopadło, ale w podróży konserwy rybne bardziej smakują mi od mięsnych, no i są lekkostrawne. Dlatego one są moim podstawowym, podróżnym menu.
"Nieważne jaki masz motocykl, ważne gdzie nim byłeś"
http://chomikuj.pl/krysz2/Podr*c3*b3*c5 ... uiser*27em
Awatar użytkownika
krysz
Klubowicz
 
Posty: 1254
Rejestracja: 21 cze 2011, 21:52
Lokalizacja: Łosice
Motocykl: Blackster 250, Monkey 125
Tel. kom.: 602433923
Płeć: mężczyzna

PoprzedniaNastępna

Wróć do Podróże

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość