Jeżeli chodzi o skrzynię biegów, to miałem na myśli właśnie szukanie luzu - Jak widać zmiana oleju pomogła.
Życzę, aby dobrze służył, wiem, że maszynka wygodna, niestety, nie miałbym gdzie go trzymać - Lisek mieści mi się w szopce idealnie, a Kinia by była troszkę za duża (drzwi bym nie zamknął). Przy okazji, szykując się do zakupu, nazywałem maszynkę "Kinia"

Nie wiem, czy tak zostawisz, czy nie, z tego co wiem, Tamik nie nadał jej imienia, ale do już w innym temacie...
Co do gaźnika, to Tamik regulował go sam i, nie umniejszając jego umiejętnościom, myślę, że nie zaszkodziła by mu ponowna regulacja w porządnym warsztacie, z synchronizacją na wakuometrze, i tak dalej. Wiadomo, że "na oko" dłubiąc na parkingu, trudno o taką dokładność, jaką można uzyskać mając odpowiednie narzędzia i przyrządy.
Trochę mi szkoda, ale musiała zwyciężyć ekonomia, kupiłem mniejszy i sobie chwalę: na 15l- 300km, a jeszcze sporo w baku chlupie, i do rezerwy daleko
